Rekomendacje

dr Arkadiusz Smolicz


W swoim życiu osobistym i zawodowym mam okazję poznawać wielu ludzi. Tadeusz Pawłowski należy do tych wyjątkowych w mojej drodze życiowej. Pomaga ludziom inaczej niż ja to czynię poprzez stosowanie konwencjonalnej medycyny czyli stawianie diagnoz i wynikające z tego dalsze leczenie. Tadeusz otwiera inną drogę pomocy dla osób potrzebujących, jednocześnie nie odcina ich od rutynowych ścieżek utartych przez medycynę. Nie potrafię nazwać tego sposobu działania ale to jest pomocne dla większości ludzi z którymi pracuje i z pewnością nie szkodzi chorym. Swoim działaniem wykorzystuje wszechogarniającą nas energię i na swój sposób znany tylko jemy ogniskuje ją podczas pracy z pacjentem.

Pierwszą sytuacją trudną w moim życiu osobistym była choroba mojej starszej córeczki, która zachorowała na świnkę w wieku 5 lat. W przebiegu tego schorzenia doszło u niej do objawów wskazujących na rozwinięcie się procesu zapalnego w ośrodkowym układzie nerwowym-z pewnością były to objawy podrażnienia opon mózgowych. Przed podjęciem ostatecznej decyzji wyszedłem na mały spacer podczas którego starałem się podjąć decyzję czy już kłaść swoje dziecko do szpitala czy nie. I wtedy spotkałem Tadeusza, który zaproponował mi pomoc. Z mieszanymi uczuciami ją przyjąłem, jednocześnie sam będąc bezradnym wobec choroby. Po zabiegu terapeutycznym Tadzia moja Marysia spała ponad 24 godziny, nie budziła się, mierzona temperatura spadała, a po obudzeniu dziecko wstało pełne radości, głodne, bez oznak choroby. I tak zakończył się mój dylemat czy jechać z nią do szpitala.

W innym przypadku pacjentka wypisana ze szpitala z rozpoznaniem rozsianej choroby nowotworowej, z przerzutami do kości, z nawracającymi krwawieniami i następową anemią zdecydowała się na poddanie się zabiegom Tadeusza. Pacjentka po roku odwiedziła mnie w moim gabinecie lekarskim wchodząc na piętro z pomocą kuli. Z punktu medycznego coś niezwykle rzadkiego, często potocznie stan nazywany cudem. Taka sytuacja z „zamrożeniem” rozwoju raka trwała ponad dwa lata. W innym przypadku sytuacja dotyczyła raka płuca, który zatrzymał się w rozwoju na ponad 5 lat, podczas których pacjentka nie mogła zdecydować się na zabieg operacyjny. Zdziwienie operujących ją torakochirurgów było olbrzymie. Pacjentka otrzymała miano „niemożliwego przypadku”. W ostatnim roku wydarzyła się podobna sytuacja u pacjentki z rakiem jelita grubego, który po zabiegu Tadeusza „uśpił się”. Dodatkowo z Tadeuszem współpracuję w prowadzeniu pacjentów z rozpoznanymi nowotworami, którzy się na to zdecydują, i stwierdzam, że po zabiegach „energetycznych” pacjenci nie potrzebują środków przeciwbólowych narkotycznych lub dawki tych mogą być  znacznie mniejsze. Tadeusz zresztą zwykle zajmuje się przypadkami beznadziejnymi, bo dopiero wtedy ludzie przełamują swoje wewnętrzne opory przed czymś nieznanym, czymś „magicznym”. Może ktoś zadać pytanie czy sam kiedykolwiek siadałem aby Tadeusz popracował ze mną? Tak, oczywiście to robię, szczególnie gdy czuję spadek energii. Dodatkowo kiedyś Tadeusz podarował mi indiańskie kamienie z Ameryki Południowej, które dodają mi energii, jak nie mam możliwości umówienia się z Tadeuszem.

Tadeusz Pawłowski  jest bardzo skromnym człowiekiem, nie posiada wykształcenia uniwersyteckiego co wcale nie znaczy, że jest nieukiem. Jego wiedza niejednokrotnie mnie zaskakuje. Nasze spotkania przynoszą mi zawsze dużo radości i otwierają na inny wymiar naszego życia.

Życzę Ci Tadeuszu  abyś mógł pomagać jak największej ilości ludzi, a tym ludziom aby mogli z Twej pomocy skorzystać.


Pacjentka


To, co Tadeusz robi dla ludzi jest niezwykle cenne i unikalne. Jest człowiekiem szczerego serca i przede wszystkim chce nieść pomoc innym. Bardzo mi pomógł w trudnych momentach mojego życia.  Jestem wdzięczna, że spotkałam Tadeusza na swojej drodze.


Pacjentka


Tadeusz to człowiek który kilkakrotnie ratował moje życie z ciężkich stanów depresji i załamania. Energia jaką przekazuje ma tak niezwykłą moc że jeśli tylko potrafimy się na nią otworzyć to natychmiast podnosi na duchu i leczy ciało. Człowieka ogarnia niezwykłe poczucie siły i radość powrotu do zdrowia. Korzystałam z wielu terapii i mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że Tadeusz jest najbardziej skuteczny. Jego przekaz jest czysty, mocny i prawdziwy. To wspaniały terapeuta i człowiek najwyższego zaufania, a ja gorąco go polecam.


Basia Lipińska


Tadeusz jest niezwykłym człowiekiem, w pełni zasługującym na miano uzdrowiciela duchowego. Wpływ jego terapii ma wielowymiarowy zakres, często nie od razu rozumiany i ogarniany przez nasze umysły. Trafiłam do niego nieprzypadkowo, tak jak to często bywa kiedy coś „ma się zdarzyć”. Już przy pierwszym spotkaniu trafił w sedno tego, co było mi najbardziej potrzebne. Skutki jego terapii odczułam nie tylko na poziomie fizycznym i emocjonalnym, ale przede wszystkim duchowym. Jako terapeuta – nigdy nie traci nadziei, jest zawsze chętny do zaofiarowania bezinteresownej miłości i wsparcia organizmu pacjenta w tym, czego najbardziej potrzebuje. Jako człowiek zadziwia skromnością przy posiadanym doświadczeniu, wiedzy i możliwościach przekraczających zwykłe postrzeganie zmysłowe. Jest osobą godną zaufania, której zawsze można powierzyć swoje problemy zdrowotne, nawet te, które pozornie wydają się nieuleczalne.


Pacjentka


Pana Tadeusza poznałam kilkanaście lat temu, można powiedzieć przez przypadek. Po latach stwierdziłam, że jednak nieprzypadkowo , bo ta znajomość wniosła do mojego życia wiele dobrego. Dużo się  przez te lata  u mnie działo – duże zmiany w życiu osobistym, problemy zdrowotne, bywały ślepe zaułki i poczucie braku wyjścia z sytuacji. Tadek (bo tak Go w myślach nazywam) zawsze służył pomocą.  Po wizytach u niego następowała poprawa zdrowia lub dolegliwości ustępowały, np. ostatnio stwierdzono u mnie na podstawie usg zanik torbieli. Dawał tez cenne wskazówki, które pomagały poprawić zdrowie i zmienić poglądy na wiele spraw. Jestem wdzięczna Panu Tadeuszowi za wszystko co dla mnie bezinteresownie uczynił. Mieszkanka Działdowa.11.11.2018


Pacjentka

Pan Tadeusz pracował z moim ojcem na odległość. Ojciec był w szpitalu gdzie rozpoznano nowotwór narządów trawiennych: żołądka, trzustki.  Powiedziano ze ma bardzo mało czasu 3 do 6 miesięcy życia. W tym czasie Pan Tadeusz już pracował.
Wyniki histopatologiczne które otrzymał: „komórek nowotworowych nie znaleziono”. Wysłano ojca do drugiego szpitala gdzie robiono nowe badania. Wyniki -brak komórek nowotworowych. Ojciec czuje się dobrze. Jest zdrowy. To dzięki pracy i pomocy Pana Tadeusza. Jestem mu bardzo wdzięczna ze podzielił się swoim darem i pomógł mojemu ojcu i całej mojej rodzinie w tak trudnej sytuacji.  Ewa
22.11.2018


Pacjent

Tadeusza poznałem kilka lat temu. Przez „przypadek” oczywiście ?.
Kilka dni przed, powiedziałem znajomej, ze potrzebuje porozmawiać z jakimś bioenergoterapeutą. I już. Dzień później trzymałem jego wizytówkę a w kolejnym spotkaliśmy się.
Przytulny pokoik, aromatyczne kadzidło i delikatna muzyka. A Tadeusz?  Niepozorny, skromny człowiek. Tak go wtedy i tak samo dziś odbieram. Zaprzeczenie guru z telewizji czy gazet.
To co z niego emanowało powodowało zaufanie i spokój. Całkowita pewność, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Zaczęliśmy rozmawiać. Nie było pouczenia czy strofowania a konkretne „rzeczy”, które Tadeusz zobaczył /tak, widzi to czego oko ludzkie nie/ a które dotyczyły mnie i mojego życia.
Ważne to było. Bardzo.
Podczas tego spotkania Tadeusz zrobił energetyczny zabieg, który spowodował cały szereg zmian w moim świecie.
Kolejne spotkania przerodziły się w  trwającą do dziś przyjaźń. Jej przykładem niech jest to, ze w pewnym momencie przestał odbierać ode mnie telefony…
Zrobił to, bym sam stanął na własnych nogach a nie podpierał się nim. Abym przestał oczekiwać od niego odpowiedzi a zaczął sam sobie ja dawać.
Dziękuję Tadeuszowi i z całego serca polecam jako tego, kto może pomóc odnaleźć samego siebie.
Bartek z Warszawy
22.11.2018


Sąsiedzi

Cześć Tadeusz. Pamiętasz naszego rudego kota? Prosiłam Cie żebyś go potrzymał bo od dwóch lat choruje. Tydzień potem kot jest zdrowy. Ma 10lat a bryka po osiedlu jak młody. Jesteś tez uzdrowicielem kotów?? Dziękujemy pięknie!

22.11.2018


Pacjentka

Pan Tadeusz pomógł mojej mamie po rozległym udarze po którym mama była kilka dni nieprzytomna, po paru godzinach po zabiegu energetycznym Pana Tadeusza mama odzyskała świadomość, a kolejne funkcje życiowe powracają z dnia na dzień, mama zaczyna chodzić. Wierzę że będzie jak dawniej – dziękujemy całą rodziną za ten cud ???

30.11.2018


Pacjentka

Pan Tadeusz pomógł wydobyć mi wewnętrzną siłę,którą utraciłam przed laty jest to Siła dzięki której odnalazłam radość życia. Dziękuję  Panu bardzo za pomoc ; 33latka

30.11.2018


Pacjentka

jak Ty mnie zmieniasz. Samym tym że jesteś.
Patrzę Twomi oczami na Świat.
Wydaje się zupełnie inny.
A to tylko moje spojrzenie
Się zmieniło.
Dni mają smak.
Przestaję  żyć w strachu.
Zadziwia mnie Twoja cierpliwość do mnie.
Zauważam że też mam
C i E R p l i w o S C  do
Innych.
Strach topnieje jak lód.
ODMARZAM siebie.
23.09.2019

Pacjentka

Dziękuję Panie Tadeuszu.  Jest Pan jak z dzieła Adama Mickiewicza. Dziękuję Panu za Wielką Zmianę, która zaistniała w moim życiu, za Wielkie Serce Anielskie, które wypala każdą traumę, krzywdę i konwertuje je w czystą miłość, wdzięczność i błogosławieństwo. Za serce, a nie rozum..❤❤❤?
Świat w każdym z nas to pewna perspektywa spojrzenia, odczuć i myśli. Dobrze dzielić się tym spojrzeniem – bo to poszerza i inspiruje. To cudowne zobaczyć jednocześnie ruch i bezruch w kamieniu (bo kamień widziany oczami  każdego człowieka jest czymś innym)…
Słonecznego jesiennego dnia ????
❤❤❤❤❤❤
23.09.2019

Pacjentka

Współodczuwam Ciebie: ogromna, ogromna miłość, niesamowita delikatność i czułość, niesamowita wrażliwość, niewinność dziecka, inteligencja, geniusz, mądrość, wiedzą nie z tego świata, przenikasz wszystko, transcendencja, wielowymiarowość, Jesteś potężny, moc samokontrola, podróże w duchu, jesteś we wszystkim, nie ma przy Tobie myśli (bardzo rzadko), Jesteś Kreacją, powaga, ale też złość, wybuchowość, mocne tupnięcie, siła woli, nieustraszoność, nieugiętość, wcześniej więcej smutku, zatroskania teraz czuję więcej radości, troskliwość, czułość, ekstrasens. Właściwie odczuwam Ciebie tylko w sercu, jako bardzo gorącą miłość i czasami namiętność..

01.02.2019